poniedziałek, 16 stycznia 2012

Chrzest i chrzciny, czyli jak zacząłem śpiewać


Z początku nie spałem...


Jednak gdy zasnąłem, rodzinka zebrała się...


Dziadkowie odprowadzili mnie wzrokiem...


Gdy wreszcie zasiadłem w leżaku...


Obok mamy...



Zrobiło się słodko...


Rodzice Chrzestni chyba mnie lubią...


I wujek Wojtek nie inaczej...


Babcia Basia także...


I ciocia Gosia...


Tylko tata w każdym kącie...


Schowa moje pamiątki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz